Jun 5

Kwartet ex machina

No właśnie, tak to się wszystko zaczęło. Moja wspaniała i wymarzona kariera muzyczna rozpoczęła się kiedy wiodłem jeszcze życie prenatalne. Moja matka będąc przy nadziei miała szczęście wybrać się z wycieczką zakładową do filharmonii.

***

I to nie byle gdzie, bo do stolicy. Dla kogoś z prowincji sama Warszawa to już coś, a w połączeniu z filharmonią, no to już coś kwadrat. No więc podekscytowana pojechała i zachwyciła się. Wszystko jej się podobało, ale najbardziej kwartet smyczkowy i kiedy ja kołysałem się lekko na fali wód płodowych, nieświadom tego, że oto ważą się losy mojej przyszłości, ona powtarzała bezgłośnie i z nabożeństwem Kwartet, kwartet”. Trochę jak Archimedes swoje “Eureka”, choć akurat w jego przypadku istniały powody do radość, również dla ludzkości.

kwartet OP&UM - patrz niżej

Dla mnie słowo „kwartet” oznaczało pot, krew i łzy, i choć jedynie w skali jednostkowej to jednak mojej własnej. Koncert dobiegł końca, ale moja przyszła droga przez mękę właśnie się rozpoczęła.

Po powrocie do domu matka oznajmiła ojcu uradowana:

  • -„Będzie muzykiem, założy kwartet smyczkowy.”
  • -„Dobrze, kochanie” odparł ojciec z dobrotliwym uśmiechem.

 

2 Comments dodaj »

  1. Pingback

    Wspomnień czar mówi - November 25, 2010 @ 8:54 am

    […] Zobacz również: Wspomnień czar […]

  2. Kwartet smyczkowy mówi - December 5, 2011 @ 12:36 pm

    Kwartet smyczkowy OP&UM zaprasza!

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.



by WordPress © 9.01.2008   0   0   0   0   0   0